Ziemniaczane pisanki wielkanocne. Jak za starych dobrych czasów

1
1705
views
pisanki

Kochani, chcielibyście poczuć się o całe dekady młodsi na duszy i ciele? Dziś zafunduję Wam sentymentalną podróż do tych lat szczenięcych, kiedy to człowiekowi do szczęścia wystarczył kawał kartki, garść ziemniaków, jedna farbka i to co podpowiedziała mu wyobraźnia. Współczesnym dzieciakom nie trzeba wcale wiele więcej. To mit, że potrzebują one miliona gadżetów i stosu zabawek, żeby się dobrze bawić. Zbliżająca się Wielkanoc to doskonały pretekst, aby pokazać im tę prostą ponadczasową zabawę, którą sami na pewno doskonale pamiętacie. Pisanki wielkanocne odciskane przy pomocy ziemniaczanych stempli jak za starych dobrych czasów, to propozycja pracy plastycznej dla małych i dużych – w sam raz na wielkanocne popołudnie lub do zorganizowania od zaraz, jeśli chcielibyście pójść za naszym przykładem i wykorzystać swoje pisanki wielkanocne do (nieco spóźnionych) świątecznych kartek i dekoracji.

Pisanki wielkanocne z ziemniaczanych stempli 

Do zorganizowania tej zabawy potrzebujecie jedynie kilku kształtnych-jajowatych ziemniaków, farbek plakatowych lub temperowych, płaskiej paletki lub kawałka tektury, pędzla lub wałka i kilkunastu kartek.

Ziemniaki kroimy na pół i ozdabiamy szlaczkami – starszaki mogą zrobić to samodzielnie. Farbę wyciskamy na paletkę lub kawałek tektury. Nakładanie farby wałkiem to dodatkowa atrakcja, ale jeśli brak nam takiego na stanie pędzel również spełni tę funkcję.

Im dziecko młodsze tym ilość rezerwowych arkuszy papieru powinna być większa. Moje -trzyletnie zapełniało je z prędkością światła i gdybym nie podsuwała mu ich na bieżąco zapewne wszystko w promieniu 3 metrów byłoby pokryte stemplowaną mozaiką. I choć efekt końcowy wygląda bardzo podobnie, to chyba najlepszy dowód na to, że zabawa była przednia i warta „poświęceń”? ;)

pisanki wielkanocne pisanki wielkanocnepisanki wielkanocnepisanki wielkanocne pisanki wielkanocne pisanki wielkanocnepisanki wielkanocne pisanki wielkanocne pisanki wielkanocnepisanki wielkanocne

Kochani, uprzedzam lojalnie, że na pisankach i ziemniakach bynajmniej ta zabawa wcale nie musi się skończyć. Ręce i stopy to równie wdzięczne narzędzia (na dodatek dostarczające sporej porcji pozytywnych bodźców) i tylko nie panikujcie, jeśli i u Was nastąpi taki brawurowy zwrot akcji.

Jak zwykła mawiać moja ukochana babcia – najbardziej kreatywna osoba jaką przyszło mi w życiu poznać – tylko spokój może nas uratować ;)

Pisanki, girlandy, kartki i wielkanocne drobiazgi

Kiedy dziecię się już wyszalało i zasnęło snem błogim, bo trwającym przeszło 3 godziny, miałam okazję samej się nieco zabawić. Asystowały mi w tym metaliczne farby akrylowe, czarne arkusze papieru i jednorazowy bieżnik w rolce, który kupiłam kiedyś nie wiedzieć po co, ale ewidentnie na taką właśnie okazję. Wymyśliłam nawet, jak go sprytnie wykorzystać.

pisanki wielkanocne pisanki wielkanocne pisanki wielkanocne

Kiedy pisanki wielkanocne wyschły, wycięliśmy je wszystkie i wykorzystaliśmy na kilka sposobów.

Powstały z nich wielkanocne kartki, które zapewne dojdą do adresatów dopiero po świętach oraz girlandy, które nie mogą znaleźć swojego miejsca, bo dziecię bez cienia znudzenia, każe je sobie przewieszać po kilka razy na dobę ;)

Z reszty jajek powstaną bileciki do wielkanocnych upominków, które to zostaną owinięty w „bieżnikowy papier” do pakowania prezentów. I pomyśleć, że zaczęło się od pospolitego ziemniaka ;)

pisanki wielkanocne pisanki wielkanocne pisanki wielkanocne pisanki wielkanocne pisanki wielkanocne pisanki wielkanocnepisanki wielkanocne pisanki wielkanocnepisanki wielkanocne pisanki wielkanocne

Kochani, bardzo Wam tę zabawę polecam. Nie tylko w święta i nie tylko z myślą o dzieciach. Ziemniaczane stemple mogą posłużyć Wam także do trwałego ozdobienia tkanin, drewna, a nawet ścian.

Żeby ułatwić sobie wycinanie kształtów w ziemniaczanych matrycach, można wykorzystać foremki do ciastek. My na pewno przetestujemy je następnym razem! A tymczasem kolorowych jajeczek Wam życzę <3

martyna

  • Iza

    Kobieto Twoja kreatywność nie ma granic! W życiu bym nie wpadła na tak genialny pomysł! :)