Porządek w pokoju dziecięcym. 66 naklejek, które ułatwią Ci życie

15
8633
views
porządek

Kochani, niniejszym wpisem wypowiadam wojnę chaosowi i mocom nieczystym zgromadzonym w pokojach dziecięcych, aby dobro zabawek odłożonych na miejsce mogło zwyciężyć, a w naszych domostwach zagościł upragniony ład i porządek.

A tak na poważnie to byłabym ostatnią hipokrytką, gdybym komukolwiek zaczęła wytykać bałagan. Chaos to moja domena, ale bywa że w tej mojej niepoukładanej głowie narodzi się myśl tak genialna, że rodzicielska hipokryzja uchodzi płazem, a owacje na stojąco to mało. Tym razem Pokojową Nagrodę Nobla mam jak w banku ;)

66 naklejek, które ułatwią utrzymanie porządku w pokoju dziecięcym

No bo powiedzcie sami, Kochani, ile razy zabrakło Wam argumentów w odwiecznej walce o porządek w pokoju dziecięcym? Przez ile małych awantur musieliście przebrnąć? I moje ulubione: jak wytłumaczyć 3-latkowi, że porządek w pokoju jest lepszy niż totalny rozgardiasz? Ja sama siebie nie potrafię przekonać, ale za to znalazłam argument, z którym moje dziecię nie potrafi dyskutować.

porządek

Te naklejki to nasza nieoceniona pomoc przy codziennym sprzątaniu pokoju, które od niedawna nabrało zupełnie innego wymiaru. Bez próśb, bez gróźb, za to nad podziw chętnie i sprawnie. Wszakże naklejki – ukochane przylepce każdego dziecka – nie mogą kłamać. Zabawki trzeba odkładać na miejsce, a porządek jest fajny i kropka ;)

Na 5 arkuszach, które możecie pobrać na samym dole oprócz zabawek znajdziecie także inne kategorie warte oznakowania: odzież, obuwie, dodatki, książki, gry, puzzle i artykuły plastyczne. Wystarczy je wydrukować, podkleić taśmą dwustronną i gotowe. Jeśli macie taką możliwość, naklejki warto wcześniej zalaminować.

Organizacja w pokoju dziecięcym

Żeby odnieść sukces na tym polu, w planowanie i organizację pokoju dziecięcego warto zaangażować głównych zainteresowanych. Zanim rozpoczęłam realizacji tego pomysłu, zachęcałam dziecię, aby samo znalazło miejsce dla swoich ulubionych zabawek. Trwało to kilkanaście tygodni, a kiedy już zarysował nam się ogólny plan, przystąpiliśmy do wspólnego obklejenia.

porządekporządekporządekporządekporządekporządekporządekporządekporządek

Nauka samodzielnego ubierania

Pomysł z naklejkami bardzo szybko ewoluował i okazał się też świetnym sposobem na naukę samodzielnego ubierania. A w ostateczności kartą przetargową, kiedy tłumaczenia, że skarpetki w zaistniałych okolicznościach przyrody to raczej ta niezbędna część garderoby na nic się zdają. Czyżby tylko moje dziecię tak miało? U nas z naklejkami się nie dyskutuje ;)

porządekporządekporządekporządekporządekporządek

Jak utrzymać porządek w pokoju dziecięcym?

To pytanie spędza sen z powiek niejednemu rodzicowi. Nam o dziwo porządek w pokoju dziecięcym przychodzi z wyjątkową łatwością, a jedyne czego się trzymamy (oprócz naklejek) to te 3 zasady, dzięki którym – wstyd przyznać – pokój dziecięcy to chyba najbardziej uporządkowane miejsce w naszym domu.

  1. Sprzątanie w pokoju dziecięcym to obowiązek dziecka. Rodzice co najwyżej mogę w porządkach asystować lub udzielać wsparcia duchowego.
  2. Sprzątanie zawsze o tej samej porze. Odbywa się codziennie wieczorem, a głównym inicjatorem i egzekutorem jest moja bardziej uporządkowana połówka. Znaczy się mój pedantyczny małżonek.
  3. Limitowana ilość przedmiotów. Chyba nikt nie ma wątpliwości, że żadna liczba naklejek nam nie pomoże, jeśli ilość zgromadzonych rzeczy w pokoju dziecięcym przekracza wszelkie granice rozsądku. Gdyby przez pokój mojego dziecka przeszło tornado, to uporządkowanie wszystkich zabawek nie zajęłoby nam więcej niż 45 minut. Zabawkowy minimalizm towarzyszy nam od samego początku i póki co wszystkim wychodzi on na dobre.

Dorzućcie do tych 3 zasad poniższe naklejki i żaden bałagan w pokoju dziecięcym nie będzie Wam straszny.

Skuteczność tej metody tylko po części tkwi w „cudownej naklejkowej mocy”. Tak naprawdę wszystkie małe dzieci uwielbiają segregować, robią to chętnie i w ramach zabawy. Z porządkowaniem pokoju może być tak samo, musimy tylko określi jasne zasady, wszystkim przedmiotom przyporządkować stałe miejsce, tak aby dziecię o tym nie zapomniało np. przy pomocy naklejek i nagle wszystko staje się dziecinnie proste ;)

Naklejki do pobrania:

Inne wpisy z serii dziecięca pracownia, które mogą Cię zainteresować:

Poprzedni artykułPozytywny kalendarz 2017 do pobrania
Następny artykułLaurka z odciskiem dłoni i koperty dla babci i dziadka
Cześć! Mam na imię Martyna, a to moja kreatywna przestrzeń, w której kumuluję pokłady pozytywnej energii, realizuję wspólnie z dzieckiem artystyczne projekty, zarażam pasją i zachęcam do twórczego myślenia. Jeśli pragniesz działać, realizować marzenia i wychować dziecko na szczęśliwego człowieka, zapraszam do radosnego świata Mamarak
PODZIEL SIĘ
  • Renata Kosik

    „Fajowskie” te naklejki od Ciebie. Jak moje dzieci jutro je zobaczą, to na pewno użyją takiego właśnie określenia. I widziałam, że jest miejsce na własną inwencję twórczą. Na pewno wykorzystamy, bo u nas królują też koraliki, zarówno do noszenia, jak i w wersji do nawlekania, prasowania etc. I przyda się też większa ilość naklejek z samochodzikami ( bo synek ma sporą kolekcję poupychaną w różne pudełeczka) oraz kredkami, flamastrami. Wielkie dzięki :)

    • Fojowskie to bardzo fajowe słowo :D Uściski dla Ciebie i dzieciaków. Bardzo się cieszę, że tak chętnie mnie odwiedzacie :)

  • kigabet vel Ki

    minimalizm to podstawa dziecięcego pokoju – moja córeczka ma tylko jeden regał, łóżko i kilka pudełek – jeśli coś się nie mieści zostaje wyniesione lub sprzedane by zrobić miejsce na nowe rzeczy … z naklejek chętnie skorzystam choć nakleję je akurat w kuchni bo tam ma schowane skarby do rysowania i malowania i łatwiej będzie jej je odnajdywać w szeregu innych półek – dzięki :)

    • Bardzo popieram! Zwłaszcza, kiedy obserwuję jak bardzo przebodźcowane i „znudzone życiem” są dzieci w przeładowanych pokojach dziecięcych. Hałda zabawek na podłodze, a dziecię i tak nie wie co ze sobą zrobić. My przechowujemy tylko te ulubione zabawki jak samochody, a poza tym prym wiodą wszelakie sprzęty domowe (zwłaszcza kuchenne) i artykuły plastyczne. Dla niektórych dzieciatych znajomych to niepojęte, ale moje dziecię nie narzeka na nudę, nawet jak się czasem trochę „ponudzi” obserwując ciekawy świat za oknem ;)

  • Nobel nie jest w moim zasięgu, ale owacje na stojąco masz ode mnie jak najbardziej. Świetny pomysł, mam nadzieję, że się sprawdzi :)

    • Bądź dobrej myśli! U nas efekt przerósł najśmielsze oczekiwania. Co prawda dziecię potrafi po kilka razy w ciągu dnia powyciągać wszystko z szuflad, żeby tylko posegregować to na nowo, ale chyba o to właśnie w nauce sprzątania chodzi? ;)

      • Haha, to pocieszające. Mój jak na razie tylko wyciąga o segregowaniu nie chce słyszeć, bo wiesz „nie ma siły”.

  • Pani Komoda

    E jak EXTRA! :)
    świetny pomysł – zresztą jak zawsze u Ciebie kochana! ;)
    podrzucę ten pomysł mojej siostrze!

    • Koniecznie! Na pewno jej się przyda :) Dziękuję!

  • Sofa

    A w temacie porządku to ja jestem ciekawa, jaki macie sposób na przechowywanie prac plastycznych? A może je po prostu fotografujecie a oryginały idą do kosza? U nas jest ten problem że z wieloma wielkoformatowymi pracami ciężko się rozstać ( częściej nawet mi niż małemu twórcy), więc wielkie rulony upychane są gdzie się da.

    • Sofa, super że pytasz! U nas to temat bardzo na czasie, bo jesteśmy na etapie organizowania dzieciowej galerii. Pracę wolę zostawiać w oryginale, bo to one mają dla mnie prawdziwą wartość. Planujemy wyeksponować na ścianie tyle ile się zmieści. Rulony na razie też upychamy, gdzie się da, ale ostatnio wynalazłam świetne pojemniki, w których mamy zamiar je przechowywać, ale to jeszcze temat otwarty. Wiele prac powtórnie przerabiamy, zwłaszcza te bardziej abstrakcyjne np. malowane palcami – robimy z nich kolaże, wycinanki, używamy jako papier do pakowania prezentów. Ostatecznie z części zrobimy masę papierową i cały czas szukam innych pomysłów na ich ekologiczne wykorzystanie, bo na pewno nie damy rady przechowywać wszystkiego :)

  • Sandra Sadowska

    Piękna szafa… Tak ładnie wszystko poukładanie… Musze zminimalizować w końcu moją… i tez będe miała łądnie :D

  • Luiza Jurgiel

    W jaki sposób redukujecie liczbę zabawek? czy udaje Wam się powstrzymać lawinę prezentową? co z prezentami które od razu są nietrafione? Ja w teorii mam pomysły co i jak, ale w praktyce myślę, że będzie ciężko zwłaszcza z miłością ludzi do pluszaków…

    • Zabawki zdekompletowane lub popsute od razu wyrzucam, te nietrafione np. wiekiem odkładam „na później”, żeby nie zagracały przestrzeni, a te z których dziecię już wyrosło chowam dla młodszego brata, który niedługo pojawi się na świecie. Robię to systematycznie np. raz w miesiącu. Sami, jako rodzice, od początku nie kupowaliśmy zabawek, przewidując, że dostaniemy ich aż w nadmiarze od rodziny i znajomych. Części prezentów nawet nie otwierałam, bo było tego zwyczajnie za dużo i odkładałam, żeby podarować je komuś innemu. Na dłuższa metę ciężko zapanować nad lawiną zabawek bez porozumienia z rodziną, na szczęście do naszej szybko dotarł przekaz. Ciotki i wujkowie mają przykaz, aby zrzucać się na jeden wspólny i niedrogi prezent w ramach świąt i urodzin, a jeśli wpadają z wizytą to najlepiej bez prezentu. Bo jestem zdania, że dziecię powinno cieszyć się na ich widok, a nie z powodu prezentu ;)

  • Popieram zabawkowy minimalizm!!