8 sposobów na malowanie i rysowanie bez bałaganu

11
1195
views
malowanie

Wyobraź sobie, że rozwijanie kreatywności i radosna twórczość Twojego dziecka nie zawsze musi podążać w parze z artystycznym nieładem i Twoim dużo mniej entuzjastycznym sprzątaniem. Stały czytelniku, bądź spokojny. Wcale nie porwali mnie kosmici, ani nikt inny nie poprzestawiał mi klepek. W dalszym ciągu będę zachęcać Cię do tego, abyś sprawdził, czy pod dachem nie rośnie Ci aby mały Picasso albo jeszcze lepiej – kreatywny dorosły, który doskonale poradzi sobie w życiu. Jednak nie tym razem. Dziś mam dla Ciebie odrobinę wytchnienia i 8 pomysłów oraz artykułów plastycznych dzięki którym, rozwijanie kreatywności – rysowanie a nawet malowanie bez bałaganu naprawdę jest możliwe.

8 sposobów na ład artystyczny, czyli malowanie i rysowanie bez brudzenia

1. Pędzel ze zbiornikiem na wodę

rysowanie

Inaczej water brush lub aqua brush. To narzędzie, używane głównie przez malarzy akwarelistów, genialnie sprawdzi się w rączce małego artysty. Tylko dzięki temu niepozornemu maleństwu malowanie dziecięcymi akwarelkami nie kończy się u nas zalaniem sąsiadów. Jeśli Twoje dziecię szaleje na widok kubeczka wody tak samo jak moje, to właśnie odkryłeś sposób na malowanie wodnymi farbkami bez fali tsunami;)

Pędzelek wystarczy odkręcić, nalać do niego wody i dozować ją poprzez nacisk. Prawda, że dziecinnie proste? A jakie czyste!

rysowanie

rysowanie

rysowanie

Pędzelek ze zbiornikiem na wodę ma jeszcze jedno ciekawe zastosowanie. Używając plakatówki lub barwnika spożywczego, możemy zabarwić wodę i samodzielnie zmajstrować mało inwazyjną farbę w pędzelku.

rysowanie

malowanie

rysowanie

Zainteresowany? Nasz komplet aqua brushy dorwałam na Allegro już jakiś czas temu za mniej niż 6 zł/szt. I tam w pierwszej kolejności radzę się za nimi rozejrzeć. Możesz też ich poszukać w dobrze zaopatrzonych sklepach dla plastyków.

2. Kredki akwarelowe

rysowanie

to rysowanie i malowanie w jednym. Dla dzieciaków ogrom frajdy, magiczne efekty i wyjątkowo wdzięczne narzędzie do rozwijania artystycznych zainteresowań, dla rodzica obiecany ład i porządek. Zwłaszcza jeśli dorzucimy do tego pędzel ze zbiornikiem na wodę. Ten zestaw to zdecydowanie mój numer jeden ;)

rysowanie

malowanie

rysowanie malowanie

3. Pojemnik (niekapek) na wodę i pędzle

malowanie

Mamy przedszkolaków na pewno już znają ten cud techniki. To dzięki niemu panie przedszkolanki nie utonęły jeszcze w oceanie dziecięcej kreatywności. Ale może Ty – mamo raczkującego artysty – jeszcze nie słyszałaś o sprytnym kubeczku, z którego woda się nie wylewa niezależnie od tego ile razy Twoje dziecię nieumyślnie bądź z premedytacją go przewróci? Inwestycja warta każdych pieniędzy, ale 3-8 zł w zupełności wystarczy, aby zagwarantować sobie malowanie bez ekstremalnych atrakcji.

4. Farby w sztyfcie i farby w pędzelkach

malowanie

Pierwszymi maluje się trochę jak szminką drugimi jak szczoteczką do zębów. Różni się to od tradycyjnego malowania, ale jest ciekawym urozmaiceniem i dużo czystszym rozwiązaniem od tego, które zwykliśmy praktykować. Tak czy siak dziecię jest zachwycone, dlatego z czystym sumieniem (i mieszkaniem) polecam ;)

malowanie

5. Niebrudząca masa mocująca

rysowanie

Rysowanie i malowanie to jedno, ale przecież dziecięce dzieła trzeba jeszcze należycie wyeksponować. Najlepiej wszystkie oprawiłabym w ramki, ale dziecię tworzy tego tyle, że nie sposób nadążyć. I tu z pomocą przychodzi nam masa mocująca. Niebrudząca, nieinwazyjna, bo nieodchodząca od ściany wraz z tynkiem, a jakby tego było mało to jeszcze wielokrotnego użytku. Bez niej nasze ściany wyglądałyby jak ser szwajcarski.

rysowanie

rysowanie

rysowanie

6. Woreczek strunowy lub koszulka na dokumenty

rysowanie

DSC_7831

z farbą w środku, szczelnie zaklejona taśmą klejącą. Pomysł znaleziony na Pinterest już jakiś czas temu. Byłam pod jego wielkim wrażeniem również na Kreatywniku, ale ostatecznie wypróbowaliśmy go dopiero niedawno. Chyba odrobinę za późno (lub za wcześnie), bo dziecię doskonale wiedząc jaka gratka czeka go środku, szybko woreczek rozpracowało i skończyło się na tradycyjnym malowaniu palcami. Jak to wygląda w praktyce możecie zobaczyć tutaj: Malowanie palcami. O farbach i bezstresowej organizacji

To fantastyczna zabawa dla młodszych lub bardziej powściągliwych artystów niż mój egzemplarz. Najpiękniejsze efekty uzyskamy malując pod światło i na to też moje dziecię zwróciło największą uwagę. Fajny pomysł, ale nie dla każdego. Jak myślicie, znajdzie u Was zastosowanie?

7. Markery Posca

marker

Wyczerpujący wpis na ich temat znajdziecie tutaj: Marker do zadań specjalnych i każdej powierzchni. Natomiast w kontekście niebrudzenia musicie wiedzieć o nich jedno. To jedyna w swoim rodzaju farba wodna zamknięta w bardzo prkatycznym opakowaniu. Z jednej strony łatwo zmywalna z drugiej niezwykle trwała. Jak to możliwe? Tej tajemnicy strzegą wszystkie patenty świata, ale dla Was najważniejsze jest to, że jest nietoksyczne, bezpieczne dla dzieci, łatwo zmywalne z rączek i ubrań przy użyciu mydła, natomiast po zaprasowaniu, wypaleniu w piekarniku lub zabezpieczeniu werniksem niezmywalna z tkanin, ceramiki, drewna i wielu innych. Póki co nie znalazłam mniej inwazyjnego, a równoczesnie bardziej efektownego sposobu na ozdabianie koszulek i kubków wspólnie z  dwulatkiem. No może jeszcze pastele do tkanin sprawdzają się całkiem nieźle. Z tymi możecie zapoznać się tutaj: Pastele do tkanin. Idealny prezent dla całej rodziny i tutaj: Torba bawełniana DIY. 7 szablonów i pastele do tkanin

8. Marker kredowy

rysowanie

Na koniec niemała gratka dla alergików. Zarówno tych szczególnie wrażliwych na pył i kurz, jak i tych uczulonych na kredę rozkruszoną i rozniesioną po całym mieszkaniu. Co ciekawe, markerami kredowymi można rysować nie tylko po tablicy, ale też na szkle. Łatwo zmywalne przy użyciu wilgotnej chusteczki lub gąbki zarówno z gotowej tablicy jak i farby tablicowej domowej produkcji. Swoją drogą, jeśli chcesz poznać prosty i tani przepis na takową, zapraszam tutaj: Dziecinnie prosta farba tablicowa. Zrobisz ją w 5 minut!

rysowanie


Spodobał Ci się mój wpis? Twoja opinia jest dla mnie bardzo ważna!

Z miłą chęcią odpowiem na Twój komentarz, przywitam Cię na naszym Facebooku, sprawdzę co u Ciebie na Instagramie i odbędę z Tobą ciekawą rozmowę za pośrednictwem maila. Szykuję też dla Ciebie niespodziankę (!) o jakże tajemniczo brzmiącej nazwie: Newsletter ;)

Wierzę, że kreatywne dusze się przyciągają, a Ty nie trafiłaś tu przez przypadek!

Ściskam!

martyna

  • Cudowne narzędzia! Chciałabym je wszystkie mieć! Albo chociaż poużywać do woli :-)
    A z tą niebrudzącą masą klejącą bym uważała – popełniłam kiedyś wpis, że jednak brudzi…

    • mamarak

      Dzięki Bubo za komentarz i ostrzeżenie! Lecę sprawdzić, co ta masa u Ciebie nawywijała!

      • Kasia

        a mi z kolei odeszła parę razy z tynkiem, więc teraz odrywam baaardzo delikatnie :P

        • mamarak

          haha, no nie mów! Mi jeszcze się to nie zdarzyło, ale udało Ci się zaszczepić we mnie lęk :P

  • Te pędzelki to ciekawe, takich jeszcze nie spotkałam!

    • mamarak

      Sama używam ich od dawna, ale o tym żeby udostępnić je Młodemu pomyślałam dopiero teraz. Szkoda , że tak późno bo są genialne! :)

  • Neferette

    A my chyba się skusimy na pędzle BRUSH. Do akwarelek wprost idealne. Ale ten patent z rozpuszczoną farbą w zbiorniczku zamiast wody jest genialny. Farby w pędzelkach już mamy i muszę przyznać, że są one dość sztywne. Chętnie wypróbujemy więc malowanie pędzelkami Brush, bo wydają się być miękkie.
    Pozdrawiamy :)
    P. S. Czy mail dotarł?

    • mamarak

      Mail dotarł i już się nim zajęłam :D A te pędzelki polecam każdemu! I faktycznie są dużo lepsze niż te sztywne, o których piszesz. Znajoma ze sklepu artystycznego dała mi też ostatnio znać, że dostała markery do uzupełnienia na identycznej zasadzie. Ciekawa jestem, co to za wynalazek! :) Pozdrawiam Was serdecznie!

  • Neferette

    To ja zazdroszczę, że macie sklep artystyczny w pobliżu. W naszym małym miasteczku mogę kupić jedynie to, co oferują sklepy papierniczo-księgarskie, więc wybór minimalistyczny. Kupujemy więc przez internet, tylko to czasem problem, bo jeśli potrzebna jest jakaś jedna rzecz i to na już…
    Pozdrawiamy

    • mamarak

      Szczerze mówiąc, to ten sklep plastyczny jest jakieś 400 km od nas (w Szczecinie) :D Mam jednak do niego sentyment, bo sama kiedyś tam pracowałam i jest świetnie zaopatrzony :) Znam Twój ból, też muszę liczyć na kurierów.

  • I znowu moja lista zakupów urosła:) Fajne pomysły, o których nie miałam pojęcia.