Farby w pędzelkach, wałki, wzory i tkanina handmade

10
2457
views
malarstwo

Dziś rozwijamy i wałkujemy temat, o którym była już kiedyś mowa, o TUTAJ. Wtedy to powstał stemplowany rollup ścienny, który wisiał nawet chwilę na ścianie, ale tylko do czasu, kiedy to dorwał się do niego żarłoczny i łaknący celulozy półtoraroczniak. Rollup zniknął z powierzchni ziemi, ale technika wykonania przetrwała do dziś. Minęło ponad pół roku, a nasze wałki i wzory zostały reaktywowane i na dodatek wskoczyły na wyższy poziom użyteczności.

malarstwo

Chciałabym zaprezentować Wam kolejną dawkę artystycznych inspiracji. Po pierwsze, pokazać, że malowanie z dzieckiem to nie tylko farbki i pędzelki, a w każdym domu czają się niezliczone pomysły i nowe możliwości. Po drugie, podzielić się wiedzą o ciekawym artykule plastycznym, na który niedawno trafiłam. Po trzecie, zaproponować rozwijającą zabawę, w ramach której Wasze dzieciaki nie tylko będą dobrze się bawić, ale także wcielą się w rolę projektantów tkanin (mniej lub bardziej świadomie ;) ). Po czwarte, wspomnieć o planowanych projektach i zapowiedzieć, co dalej będzie się działo z naszymi ozdobnymi papierami i tkaninami.

Malarstwo podłogowe. Wałki, wzory i faktury

Zaczynam się zastanawiać, czy ja aby nie cierpię na chorobę zwaną zbieractwem. Tektura, folia, plastik, guma, a ostatnio wałki – wciągam wszystko. Może i zaczęłabym szukać pomocy u specjalisty lub w placówce odwykowej, gdyby nie to, że prędzej czy później wszystko co odłożę lub kupię za grosze, jest wykorzystywane.

malarstwo

No powiedzcie sami, czyż to nie jest piękne? ;) Mam na myśli wzór, a nie gumową wkładkę do zlewu za 1 zł 45 gr. Ta ostatnia mnie nie kręci, ale ślad, który może zostawić na papierze lub tkaninie jak najbardziej!

Kupiłam dwie, jedną kwadratową drugą okrągłą. Co się działo z pierwszą, opowiem za chwilę, a tymczasem spójrzcie na to, jak przetestowałam tę okrągłą.

malarstwo

malarstwo

malarstwo

malarstwo

malarstwo

malarstwo

Już samo wałkowanie farby (na zdjęciach farba do malowania palcami) daje piękne efekty. Jeśli do tego zabawimy się w poszukiwaczy wzorów, odbijemy nasze znaleziska na kartce i znajdziemy na nie pomysł, możemy stworzyć coś pięknego lub wpaść na coś zupełnie nowego. Ja wpadłam na to, aby odbić ten wzór na koszulce ( tym razem farbami akrylowymi). Mam pomysł, jak go uatrakcyjnić w prosty i ciekawy warsztatowo sposób i to bez żadnego rysowania – samo odbijanie.

Ręcznie odbijana koszulka do samodzielnego wykonania już niedługo na blogu, a teraz lecimy dalej ;)

Co możemy wykorzystać, aby otrzymać ciekawy wzór?

Folię bąbelkowa, strecz, siatkę ogrodową, karbowaną lub falowaną tekturę, arkusze piankowe, sznurek, siatkę po ziemniakach lub czosnku. I wiele, wiele innych. Poniżej widać też, co się stało z naszą prostokątną wkładką do zlewu i resztką maty do szuflady kupionej w IKEA.

malarstwo

malarstwo

malarstwo

My dysponujemy sporą ilością wałków, ale jako zamiennik można wykorzystać cokolwiek innego o walcowatym kształcie np. rolki po papierze toaletowym, pudełko po czipsach lub plastikowe butelki.

malarstwo

Farby zostały rozlane!

A ja wycofuję się rakiem niczym wybitny strateg, aby dziecię mogło odwalić brudną robotę. Na koniec przyjdzie mi tylko oszacować bilans zysków i strat. I voilà! Barbarzyńskie ludy podbite. Tylko, kto tu teraz posprząta? No zgadnijcie ;)

Oczywiście to była tylko teoria (nie licząc sprzątania – to fakt historyczny). Ostatecznie dziecię miało na ten temat inne zdanie :P

malarstwo

malarstwo \malarstwo

malarstwo

malarstwo

malarstwo

malarstwo

malarstwo

Po dokonaniu aktu zniszczenia dzieła, poprzez porwanie go przez artystę (wiecie ostatnio było o sztuce współczesnej – TUTAJ – i dziecię chyba zapragnęło zorganizować swój pierwszy performance), wpadłam na pomysł aby pokazać młodocianemu, jak można je dalej przetworzyć.

malarstwo

Jeżeli nie mieliście wcześniej pomysłu na to, co zrobić z zamalowanym papierem oto moja recepta – przetworzyć go na coś zupełnie innego. Można wykorzystać go jako wycinankę, zrobić z niego kolaż, grafikę, laurkę, a nawet wykorzystać jako papier do pakowania prezentów. Możecie być pewnie, że gdy zima nastanie i tematy około świąteczne znów będą na tapecie, ujrzycie nasze papiery w nowej – prezentowej odsłonie. U nas nic się nie marnuje!

 

Farbki w pędzelkach

Mogliście już je dostrzec na powyższych zdjęciach. To właśnie artykuł plastyczny, o którym chciałam Wam napomknąć. Co prawda nie nazwałabym tego substytutem pędzelka z włosiem, co sugeruje nam producent na opakowaniu. Mimo to jest to bardzo ciekawe narzędzie malarskie.

malarstwo

malarstwo

Farbę w pędzelku dozuje się w bardzo łatwy sposób – poprzez wyciskanie – czyli o wiele wygodniej niż w markerach Posca, o których pisałam Wam TUTAJ. Do ich użycia nie potrzebujemy wody, czyli w przypadku młodszych dzieci, oznacza to zdecydowanie mniej bałaganu. Z racji tego, że „włosie” jest wykonane z tworzywa, zostawiają dosyć charakterystyczny ślad.  Na koniec powiem Wam o ich największej zalecie. Pędzelek można odkręcić i uzupełnić farbę. Ja uzupełniam je farbami do malowania palcami i sprawdzają się nawet lepiej niż te oryginalne :)

Kupiłam 2 zestawy – w kolorach podstawowych i metalicznych, a oprócz tego dostępne są jeszcze barwy neonowe. Cena za 6 kolorów to 14 zł (do kupienia TUTAJ).

Próba generalna. Malarstwo na tkaninie

Kawał foli, biała poszwa znaleziona w szafie po babci, wałki i farby akrylowe. Dodajmy do tego dwulatka i mamy gwarancję totalnej demolki ;)

Przyznam szczerze, nie przemyślałam tego. Malowanie farbami akrylowymi polecam raczej starszym dzieciakom, czyli takim które jako tako słuchają instrukcji  i nie wpadają od razu w twórczy szał. Akryle po wyschnięciu zyskują status niespieralnych, a po zaprasowaniu żelazkiem są równie trwałe (a może nawet bardziej) co farby do tkanin. Z paneli podłogowych schodzą raczej średnio, dlatego następnym razem malujemy na dworze lub na balkonie ;)

malarstwo

malarstwo

malarstwo

malarstwo

malarstwo

malarstwo

Już wiem, że przy kolejnych próbach muszę nieco bardziej rozcieńczyć farbę, a najlepiej przygotować ją wcześniej, zanim jeszcze dziecię dorwie w ręce wałki ;) A oto efekty końcowe. Pozostało mi tylko wyprać naszą ręcznie malowaną tkaninę, ponownie zaprasować i znaleźć dla niej zastosowanie.

malarstwo malarstwo

malarstwo

malarstwo

malarstwo

malarstwo

malarstwo

malarstwo

Maskotka, ozdobne poduszki, kilka toreb bawełnianych na zakupy, aplikacja na koszulkę – to wszystko powstanie z naszej pierwszej ręcznie malowanej tkaniny. Owinęłam nią nawet nasze salonowe poduchy. To tylko na próbę, bo aktualny wzór bardziej pasuje do tego wnętrza, ale chciałam Wam pokazać, ile możliwości  daje zamalowany przez dziecko kawał tkaniny. Wyobraźnie sobie pościel z odciskami rączek i stóp Waszych dzieci albo najlepiej całej rodziny. To bezcenna a do tego użytkowa pamiątka na lata. Tak bardzo bezcenna, że od razu warto zrobić dwa komplety :P

malarstwo

Na kolejne tkaniny też mam już pomysł. Powoli przymierzam się do urządzania pokoju dziecięcego. Plan jest następujący: ile dam radę , robię samodzielnie. Meble, tapicerka, tkaniny, dodatki. Wszystko lub niemal wszystko zaprojektowane lub przetworzone i wykonane przeze mnie i oczywiście z pomocą syna. Chcę wykorzystać jak najwięcej materiałów wtórnych. Stara kanapa, blat, komoda – wszystko grzecznie czeka na swoją metamorfozę. Sama jestem ciekawa co z tego wyjdzie. Mam nadzieję, że Wy także :)

  • Jej, niejedna matka dostałaby załamania nerwowego na ten widok:))))
    http://sztukadziecka.com

    • mamarak

      Dobrze, że jestem z tych lubiących artystyczny nieład ;)

  • Niesamowite, że tak świetnie się bawicie! Chętnie zaserwowałabym takie artystyczne inspiracje w swojej klasie. Tylko, gdzie byśmy się umyli?! ;)

    • mamarak

      Haha, może zasuszyć, ubrać i oddać rodzicom? :D Chciałabym zobaczyć ich miny :D

  • Ja też chcę! Jadę do Was! Na ten tychmiast! Tylko położę córkę spać, sprawdzę jej ćwiczenia z polskiego, pozmywam, ….

    • mamarak

      A tam Bubo będziesz zmywać. Dajesz do nas :D Witamy Cię z otwartymi ramionami :D

  • Ja jutro biegnę na poszukiwania bawełnianej białej pościeli – te odciski rączek i stópek mnie rozczuliły. O ile starszej się spodoba, to nie wiem co na to moja półroczna :D I jeszcze kawał materiału i domek-namiot ze stołu zrobię (też chyba u Ciebie widziałam).
    Ależ mnie zainspirowałaś. A akryle w domu mam i nawet jakieś pastele do tkanin. I poduszki na lato sobie zrobię!

    • mamarak

      Bardzo się cieszę :) A mieszanie technik to super pomysł! Nam ostatnio wyszły cuda z farb do rąk i zwykłych pasteli olejnych, ale na papierze. Na tkaninie może to wyglądać bosko! Widzisz, ja zainspirowałam Ciebie a Ty mnie :D W symbiozie siła :D Lecę wypróbować!

  • mala_Mi

    Ooooo, taaaak, poduszki na lato! My (ja i sześciolatek, dziś wyjątkowo w domu i zagląda mi przez ramię) oczarowani tym wpisem. Mamo, już, robimy, ja chce z folią! I to ze zlewu mamy! :-D
    Spróbujemy wyczarować dłonio-kwiecisty motyw na poduszce (jak tylko dorwę gładką poszewkę). Pomysł genialny.
    Nie ustawaj, mamoraku!
    Pozdrowienia najserdeczniejsze! :)

  • Ania

    Podziwiam Cię. Serio! Wszystko wygląda super, ale ja już chyba po minucie takiej zabawy byłabym siwa ze stresu… Już widzę te ślady rączek w całym domu, brrr!