Kuchenne rewolucje z dzieckiem. Przyprawiane obrazki.

2
408
views
kuchenne rewolucje

kuchenne rewolucjeKto na co dzień gotuje obiady w towarzystwie rocznego dziecka ten wie, że Kuchenne Rewolucje Gessler to przy tym niewinne igraszki. Odkąd moje dziecię nauczyło się przysuwać krzesło do blatu i wdrapywać na nie, muszę wymyślać coraz to nowsze sposoby, żeby je czymś zająć. Inaczej gotowanie obiadu staje się jednym wielkim polem bitwy. Toczą się na nim różne rodzaje walk, ale dominuje walka z czasem, o ogień, i z wiatrakami. Swoją droga jeśli ktoś ma swoje sposoby na pacyfikację roczniaka w kuchni, to chętnie posłucham.

Jeszcze do niedawna wystarczyła kartka i pisaki, ale tracą one na znaczeniu, gdy mama zajmuje się czymś zupełnie innym, a w dodatku tak szalenie ciekawym i nowym jak gotowanie. Dlatego nasze zabawy w kuchni musiały przybrać formę ściśle kulinarną.

Dzisiejszy temat pracy to przyprawiane obrazki. Co będzie nam potrzebne?

  • kartka papieru,
  • przyprawy, sypkie produkty spożywcze,
  • foremki do pierniczków, szablony.

U nas kuchenne rewolucje na całego.

Ponieważ systematycznie poszerzamy asortyment kuchenny o przyrządy małego kuchmistrza. Dzięki temu łatwiej utrzymuję kontrolę nad tym czego sama używam.

Dziś Pierwszy Towarzysz dostał swoje własne pojemniczki do przypraw. Nigdy nie przypuszczałam, że w moje kuchni stanie drewniana sowa, no ale czego się nie robi dla dziecka ;) . Do niej dołączyły słoiczki po koncentracie pomidorowym, które przyprawiliśmy o dziurki.

kuchenne rewolucje

Do usypania przyprawianych obrazków dodatkowo wykorzystaliśmy, zakupiony już wcześniej zestaw do pieczenia z IKEA.

Sypanie obrazków jest banalnie proste, za to pochłaniające. A to kwintesencja zabawy, o którą nam chodzi, jeśli kwestie obiadu chcemy załatwić sprawnie.

DSC_1318

kuchenne rewolucje

Nasz pierwszy obrazek powstawał na sucho. Drugi arkusz papieru polaliśmy z dwóch stron wodą. Dzięki temu nasz obrazek po pierwsze nie będzie przesuwał się po blacie, a po drugie utrzyma pylące przyprawy w ryzach.

Fantastyczne w przyprawianych obrazkach jest to, że mały artysta, który ma tendencje do pakowania wszystkiego do buzi,  może posmakować ich bez obaw. Odradzam tylko wykorzystania cukru i soli. Można też wykorzystywać inne sypkie produkty. Im większa różnorodność konsystencji tym zabawa i efekty ciekawsze. My wykorzystaliśmy kurkumę, słodką paprykę, czosnek granulowany i kaszę mannę.

kuchenne rewolucje

Mokra kartka sprawa, że obrazek się nie rozsypuje. Zastanawiam się tylko, jak to teraz utrwalić dla potomności ;) . Ma ktoś jakiś pomysł?

Poprzedni artykułChatka Puchatka. To, co maluchy lubią najbardziej.
Następny artykułAle wałek! Stemplowany rollup ścienny
Cześć! Mam na imię Martyna, a to moja kreatywna przestrzeń, w której kumuluję pokłady pozytywnej energii, realizuję wspólnie z dzieckiem artystyczne projekty, zarażam pasją i zachęcam do twórczego myślenia. Jeśli pragniesz działać, realizować marzenia i wychować dziecko na szczęśliwego człowieka, zapraszam do radosnego świata Mamarak
PODZIEL SIĘ
  • Angela

    Jesteś wielka! Właśnie tego mi teraz bardzo, bardzo potrzeba.

    • mamarak

      Z brzdącem w kuchni nie ma lekko. A ta zabawa pomogła nam przetrwać naprawdę ciężkie chwile. Bardzo się cieszę, że ktoś jeszcze może z niej skorzystać :)